| "Magia - ale czy w coachingu?" - I część |
|
|
|
|
Artykuł nawiązuje do tematu spotkania Klubu Coacha w Poznaniu a jego I część dotyczy ustawień systemowych wg. Berta Hellingera.
Temat III spotkania Klubu Coacha w Poznaniu wywołał burzliwą dyskusję o wykorzystaniu magii w coachingu. Część uczestników twardo stała na stanowisku braku przydatności dla procesu coachingowego a część Coachów uważała, iż wszystko co może pomóc w procesie i równocześnie klientowi, może zostać wykorzystane. Zająć stanowisko możemy jedynie wtedy gdy posiadamy wiedzę na temat "magicznych sposobów" pomocy ludziom. Z powodu znacznych ograniczeń czasowych mogliśmy wysłuchać tylko dwie zaproszone osoby. Jedną z nich była Basia Mroczkowska - specjalistka od ustawień systemowych wg. Berta Hellingera, drugą Marzenka Płochocka – numerolog. Warto pokrótce przybliżyć te dwie metody pomocy ludziom, abyśmy sami mogli stwierdzić czy dla nas Coachów będzie ta pomoc użyteczna. „Wina i niewinność, sumienie, porządek, więź, pokora i cześć dla rodziców – tak brzmią centralne określenia psychoterapii systemowej Berta Hellingera”1. Na zajęciach grupowych podczas ustawień uczestnicy siedzą w kole, jedna z osób, która ustawia dla siebie problem o którym mówi prowadzącemu, najczęściej terapeucie, wychodzi na środek i wybiera reprezentantów siebie i np.: swojej rodziny, symboli, relacji itp. Jeżeli ustawia się rodzinę prowadzący zwraca uwagę, by nie zostali pominięci członkowie rodziny nielubiani, zapomniani, wyeliminowani z pamięci, jak: byli narzeczeni, narzeczone, nieślubne rodzeństwo czy dzieci. Ważne dla ustawień są ciężkie wypadki losowe, jak: samobójstwa, morderstwa, nagła śmierć. Po wybraniu reprezentantów klient bierze każdego za ramię i wprowadza w środek koła i ustawia wg swojego wewnętrznego obrazu, co powoduje, że stoją między sobą w jakiś relacjach, a sam siada na miejscu – staje się obserwatorem swojej rodziny. Już taka wizualizacja daje klientowi pierwszy obraz sytuacji problemowej. Następnie prowadzący pyta każdego reprezentanta co odczuwają fizycznie, emocjonalnie i co czują do pozostałych reprezentantów. Jak każdy określi swoje odczucia prowadzący ustawia reprezentantów tak, aby każdy z nich czuł się dobrze. Ważne dla tego etapu są wszystkie sygnały werbalne i niewerbalne wysyłane przez reprezentantów takie, jak: mimika, gesty, rozjaśnione twarze, odprężenie. Często podczas ustawienia można zobaczyć jak niektórzy utożsamiają się z innymi, naśladują zachowania a więc nieświadomie przejmują losy urodzonych wcześniej a np. zmarłych nagle, co Hellinger nazywa „uwikłaniem”. Najczęściej na tym etapie ustawienia klient podmienia się ze swoim reprezentantem (nie jest to konieczne) i wyraża szacunek dla wskazanej przez ustawienia członkowi rodzinie. I na tym etapie prowadzący zwraca uwagę, by wszystko działo się z powagą, inaczej ustawienie zostaje przerwane. Jeżeli podczas ustawienia nastąpi rozwiązanie jest ono traktowane jako „Łaska”. Prowadzący „pomaga” klientowi w ujawnieniu się problemu, ale to klient decyduje co z tym zrobi, to na klienta spada odpowiedzialność za dalszą swoją przyszłość. Hellinger uważa, że jest tylko pomocnikiem w dotykaniu przez klienta sił uzdrawiających płynących z rodziny a swoją metodę traktuje nie jako terapię a służbę w pojednaniu. Warto jeszcze wspomnieć o tym, że obraz rozwiązania odnaleziony podczas ustawień rodziny oddziaływuje na rzeczywistą rodzinę bez względu na to czy ma wiedzę na temat ustawienia. Jeden z Terapeutów Albrecht Mahr zwraca uwagę, żeby przeżycia obrazu podczas ustawienia towarzyszyły klientowi na co dzień. Trudno bowiem twierdzić, że ustawienie rodziny rozwiązuje wszystkie problemy, to klient w kontaktach z rodziną czy problemem, relacją (wewnętrznym kontakcie) przyjmował postawę uzdrawiającą z ustawień. Chodzi o to, by terapia ta była terapią długoterminową, za którą klient sam jest odpowiedzialny. Dokładniejszą wiedzę na temat ustawień systemowych można uzyskać z książek takich, jak: „Bez korzeni nie ma skrzydeł” - Bertolda Ulsamera i „Dlaczego dusza choruje i co ją uzdrawia. Terapia rodzinna Berta Hellingera” - Thomas'a Schafera. Danka Brzezińska 1 Thomas Schafer, „Dlaczego dusza choruje i co ją uzdrawia. Terapia rodzinna Berta Hellingera”, Wrocław 2002 |






